dedication

Jak podróżować roślinnie?

plaża

Wakacje… Czas beztroski i odpoczynku… Ale dla prawdziwych roślinożerców dbających o swoje zdrowie i formę fizyczną to także czas poważnych dylematów i zmartwień. Czy nie umrę z głodu na wyjeździe? Czy nie będę musiał jeść trawy i zagryzać ją ziemią? Czy z owoców będzie coś więcej niż rodzynki?

Jak żyć? Jak podróżować? A mówiąc już serio… Jeśli się nad tym zastanowić to faktycznie może pojawić się parę przeszkód i utrudnień podczas wyjazdu, ale bez przesady – naprawdę da radę. Wymaga to jednak dokładnego przygotowania i przemyślenia sprawy. Możliwości jest wiele, a ludzka pomysłowość nie zna granic. Nie panikuj. Zawsze znajdzie się rozwiązanie. Ja tego lata wyjeżdżałem do tej pory dwa razy i udało się. Nawet bardzo.

(more…)

Runmageddon Rekrut – relacja

1b

There are no limits. There are plateaus, but you must not stay there,

you must go beyond them. If it kills you, it kills you.

A man must constantly exceed his level.

Bruce Lee

Czołganie się przez błoto pod drutem kolczastym.

Dźwiganie opon od samochodu terenowego na ramionach.

Wspinanie się na trzy metrową ścianę.

Przeprawa z workiem pełnym piachu przez bajoro z wodą po szyję.

Brzmi ciekawie? A to tylko niektóre z przyjemności, które serwują organizatorzy Runmageddonu – przełajowego biegu z przeszkodami.

Po prostu: błoto, pot i krew.  Zgodnie z obietnicą, jaką zawiera slogan – prawdziwe piekło. Tak najkrócej można opisać charakter tego wydarzenia. Jednak to, co naprawdę dzieje się w trakcie biegu w twojej głowie i w twoich mięśniach… Tego nie da wyrazić się słowami, to po prostu trzeba przeżyć!

(more…)

Walk on!

bruce2

Pewnego dnia roku 1970 nikomu jeszcze nieznany amerykański instruktor sztuk walki chińskiego pochodzenia rozpoczął swój zwyczajowy trening siłowy. Podczas ćwiczenia zwanego „dzień dobry” (skłony tułowia ze sztangą na ramionach) poczuł silny ból w dolnej części pleców. Tego dnia Bruce Lee uszkodził sobie jeden z nerwów krzyżowych i na kolejne sześć miesięcy został unieruchomiony w łóżku. Lekarze nie dawali mu żadnych szans na powrót do formy i twierdzili, że już nigdy nie będzie mógł uprawiać sztuk walki. Bruce jednak nie poddał się. Na odwrocie jednej ze swoich wizytówek napisał krótką frazę: „Walk on”. Postawił ją na biurku i codziennie powtarzał sobie to jedno, krótkie zdanie. Pół roku pozornej beznadziei okazało się być jednym z najbardziej owocnych okresów jego życia. Wykorzystał ten czas na pisanie – stworzył wtedy znaczną część fundamentów teoretycznych swojej sztuki walki – Jeet Kune Do. Mimo że już do końca życia doskwierały mu intensywne bóle pleców, nie tylko odzyskał sprawność, ale znacznie przekroczył swoje dawne możliwości. Pomimo ograniczeń i niesprzyjających okoliczności stał się inspiracją i niedoścignionym ideałem dla wielu osób. Inspiruje do dziś.

(more…)